Rozwiązania internetowe
Bunkry w Wilczym Szańcu odłożyliśmy na następny wyjazd, za to byliśmy w Mamerkach, gdzie największą atrakcją było wdrapanie się na bunkier i podziwianie panoramy Jeziora Mamry. W ciągu następnych dni zwiedziliśmy Park dzikich zwierząt w Kadzidłowie, nie jestem fanem takich mini zoo ale dzieciakom się podobało, farmę jeleni w Kosewie z ciekawymi rogaczami, odwiedziliśmy słynną Galindię i wyszło słońce… A wraz z nim rozpoczęło błogie lenistwo na jeziorkiem. Po tygodniu jednak zaczęło brakować nam ruchu więc wybraliśmy się na kajaki do miejscowości Krutyń.Szarpał się, wstawał w siodle — daremnie! Nie zdołał się wydostać z objęcia Franka. Baumann był związany i nie mógł nic zrobić, ale zachęcał Franka, aby mocno trzymał wroga. Dzielny Sas odpowiedział, choć sapał już z wysiłku: — Dobrze! Obejmuję go jak wąż boa i nie puszczę póki mi płuca nie pękną! Ogallalla nie mógł panować nad koniem, który biegł wolniej. Dzięki temu Jemmy, a potem i Davy zdołali go dopędzić.
Szczególną uwagę zwraca zaliczane do czołowych dzieł przełomu wieków arcydzieło "Bóg Ojciec". Ten monumentalny witraż zdobi zachodnią ścianę bazyliki OO. Franciszkanów. Światło zachodzącego Słońca oraz zmienny kąt padania promieni sprawiają, iż ukazana scena stworzenia zostaje jakby wprawiona w ruch, a obraz zamienia rozwiązania internetowe w niemy spektakl. Wizerunek Boga nawiązuje do tradycji, to groźny starzec z siwą brodą unoszący się nad wodami. Magnatka niezwruszona laicko krzyczy dobre wierszyki.