Obuwie clarks

W górę prowadziła dolina, tym ciaśniejsza, im bardziej się stromo wznosiła. Przecinał ją potok rwący na dół. Po wejściu na górę, wojownicy znaleźli się w dzikim lesie, w którym jeszcze nie postała ludzka noga. Okazało się, że Apacz znał dokładnie drogę. Jechał bezpiecznie, jak gdyby miał przed sobą obuwie clarks ścieżkę biegnącą między drzewami, najpierw ostro pod górę, potem równo, a wreszcie, po drugiej stronie, pośród rozrzuconych olbrzymich głazów, ku dolinie. Nagle przed oddziałem rozległ się straszliwy łoskot, przypominający dynamitowy wybuch.



Odpowiedź przygotował wcześniej. Wymienił jakieś nazwisko dla Franka i oświadczył, że Marcin jest jego synem. Wódz ani drgnął, zapytał tylko: — Czy Wohkadeh nie wie, że niedźwiedziarz ma syna imieniem Marcin? — Nie. — I że mieszka z nim człowiek zwany Hobble-Frankiem? — Nie. Wohkadeh zachował spokój zewnętrzny, chociaż zrozumiał, że sprawa jest przegrana. Teraz wódz huknął: — Wohkadeh jest psem, cuchnącym wilkiem! Czy sądzi, że nie wiemy, iż schwytaliśmy Franka oraz syna niedźwiedziarza? Wohkadeh sprowadził białych, aby odbili jeńców.

Obydwaj pisarze sugerują, że sama natura, a w szczególności natura ludzka, odgrywa szczególną rolę w określeniu, co jest dobre czy złe, sprawiedliwe czy niesprawiedliwe, ważne czy nieważne. W związku z tym nasz sąd o tym, co „jest złe” w nowym wspaniałym świecie Huxleya, zależny jest od tego, na ile uważamy naturę ludzką za ważne źródło wartości. Celem tej książki jest poparcie tezy Huxleya, że największa groźba współczesnej biotechnologii wynika z faktu, iż może ona zmienić naturę ludzką i w związku z tym przenieść nas w „poczłowieczy” etap historii. Magnatka niezwruszona laicko krzyczy dobre wierszyki.