Demotywatory
Do baru wpada drugi facet strasznie głodny. Patrzy i widzi ze tamten pierwszy czyta gazetę i w ogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna mu jeść zupę. Je i je i je aż na dnie widzi grzebień. Tak mu ten grzebień obrzydził że aż zwymiotował. W tym momencie tamten co czytał gazetę mówi do tego drugiego: - Co, pan tez doszedł do grzebienia? Maliniak zawsze przechwalał się kumplom z pracy jaki to z niego światowy człowiek.Mikołaja. Jako ze list bez znaczka nie miał szansy dojść nigdzie, wiec z koleżankami stwierdziły, ze przeczytają. Jak postanowiły tak zrobiły, no i czytają: "Drogi Święty Mikołaju, Pisze do Ciebie ten list, ale pewnie i tak nie dojdzie, bo nie stać mnie nawet na znaczek. Pochodzę z bardzo biednej rodziny i nie stać nas nawet na jedzenie. Ale zawsze marzyłem Sw. Mikołaju, żeby dostać pod choinkę narty, łyżwy i kombinezon narciarski, i pisze ten list bo może tym razem stanie się cud i spełnią się moje marzenia..." Panie z poczty przeczytały, wzruszyły się losem Jasia, i postanowiły zrobić mu niespodziankę, i kupić mu prezenty pod choinkę.
Jesli spadochron zawiedzie, to za lewa.Wylandujecie kolo rzeki, tam w krzakach bedzie rower, pod siodelkiem pistolet i mapa.Tak dotrzecie do oddzialu. Stefan byl odwaznym chlopem, zglosil sie jak na prawdziwego patriote przystalo. Leci samolotem, skoczyl 3min od granicy jak pan general przykazal.Spadajac chwyta za prawa raczke - nic - , za lewa - dupa zbita,dalej nic. Skonsternowany mruczy pod nosem: - Kurwa, jak i tego roweru w krzakach nie bedzie, to ja pierdole taka partyzantke!!! DUPA Idzie tatus z synkiem ulica ,nagle mijaja niezla laske : Tatus : Ale DUPA ! Syn : Tatusiu co powiedziales ? T : Eeepp ..,powiedzialem dudek .. S : A co to jest dudek ? T : To jest taki ptaszek . S : A co on robi ? T : Fruwa sobie ,skacze ... S : A czy dudek moze miec dzieci ? T : Tak ,moze . S : A jak sie nazywaja jego dzieci ? T : Dudusie . S : A co one robia ? T : Fruwaja , skacza .. S : A czy one moga miec dzieci ? T : Tak , demotywatory . S : A jak sie nazywaja ich dzieci ? T : Ee ,noo... Magnatka niezwruszona laicko krzyczy dobre wierszyki.